W półfinale upper bracket grupy A na BLAST Open London, Vitality zmierzyło się z GamerLegion w meczu BO3. Stawką był awans do finałów LAN, więc obie drużyny podeszły do spotkania w pełni skoncentrowane. Pomimo ambicji GamerLegion i solidnej gry na drugiej mapie, to Vitality okazało się silniejsze, wygrywając 2:1.
Przebieg meczu

- Train (13:9, wybór GamerLegion)
GamerLegion rozpoczęło serię pewnie, starając się maksymalnie wykorzystać swój wybór mapy. W pierwszej połowie próbowali kontrolować tempo dzięki aktywności Kursy’ego i REZ-a, ale Vitality szybko się zaadaptowało. Dzięki genialnej dyspozycji ZywOo i zdyscyplinowanym retake’om apEX-a, Vitality stopniowo przejęło inicjatywę. GL zdobyło dziewięć rund, ale to nie wystarczyło — Vitality zamknęło mapę i objęło prowadzenie 1:0.
- Inferno (7:13, wybór Vitality)
Na swojej własnej mapie Vitality niespodziewanie się posypało. GamerLegion narzuciło tempo od pierwszych rund: REZ ciągnął drużynę do przodu, a Kursy pewnie kończył clutch’e. Druga połowa była szczególnie istotna — GL wygrało większość pojedynków i świetnie czytało mapę. Vitality wyglądało na zagubione — flameZ i mezii nie mieli żadnego wpływu na grę. Seria została wyrównana na 1:1.
- Nuke (13:4, mapa decydująca)
O wszystkim zadecydował Nuke, na którym Vitality pokazało zupełnie inny poziom. Zdominowali rywali zarówno w ataku, jak i w obronie: ropz błyszczał kluczowymi multi-killami, ZywOo był jak zawsze niezwykle skuteczny, a apEX doskonale zarządzał makrogrą. GamerLegion wyglądało na bezradne — zdobyli tylko cztery rundy, a Vitality pewnie zakończyło serię.
Statystyki zawodników

Zawodnik meczu
Najlepszym graczem spotkania był Mathieu „ZywOo” Herbaut, który zakończył serię ze statystykami:
- K-D: 46–31 (+15)
- ADR: 77.9
- Rating 3.0: 1.39
Po raz kolejny ZywOo udowodnił, dlaczego jest nazywany najbardziej regularnym graczem nowoczesnej ery: ogromny wpływ w kluczowych rundach, świetne clutch’e i zabójcza celność. Kibice również go poparli — Francuz zdobył 67% głosów na Gracza Meczu.
Analiza drużyn
Vitality
Francuska organizacja pokazała swoją charakterystyczną dyscyplinę i elastyczność:
- ropz zapewniał stabilność w najważniejszych momentach, kończąc z ratingiem 1.31.
- apEX zaimponował niezwykle mocnym występem indywidualnym (+7 K-D), pozostając jednocześnie liderem taktycznym zespołu.
- flameZ miał kilka efektownych rund, ale całościowo był nierówny.
- mezii był najsłabszym ogniwem — 30–44 i zaledwie rating 0.87.
Mimo to struktura Vitality działała bez zarzutu, pozwalając im reagować na bieżąco i utrzymywać kontrolę.
GamerLegion

GL udowodniło, że potrafi walczyć na najwyższym poziomie, ale brak doświadczenia i nierówne występy indywidualne uniemożliwiły im zwycięstwo:
- Kursy był liderem — 50–42 (+8), ADR 78.9.
- REZ zapewniał stabilne wsparcie z ratingiem 1.00.
- ztr bardzo zawiódł: 27–42 z ratingiem 0.71, co krytycznie wpłynęło na wynik.
Największym problemem GamerLegion był brak głębi w map poolu i słaba adaptacja w decydującej mapie.
Poprzednie starcie na IEM Dallas 2025

Niecałe dwa tygodnie temu Vitality i GamerLegion spotkały się już w półfinale upper bracket grupy A na IEM Dallas 2025. Wtedy również francuska drużyna wyszła zwycięsko, wygrywając 2:0:
- Mirage — 13:9
- Nuke — 13:10
GL wyglądało w tamtym meczu bardziej konkurencyjnie, zmuszając Vitality do ciężkiej pracy. Dzisiejszy mecz jednak jeszcze wyraźniej podkreślił różnicę klas: o ile na Inferno GamerLegion miało szansę, to na Nuke zostali kompletnie zdominowani.
Vitality ponownie potwierdziło swój status drużyny z najwyższej półki, notując drugie zwycięstwo nad GamerLegion w maju. Francuska ekipa zakwalifikowała się do finałów LAN BLAST Premier, po raz kolejny udowadniając, że nawet w trudnych momentach ich struktura i umiejętności indywidualne dają im przewagę.
Dla GamerLegion było to cenne doświadczenie. Udało im się powalczyć na jednej mapie, ale wciąż muszą poprawić regularność i przygotowanie, aby realnie zagrozić ścisłej czołówce.