Pierwszy dzień fazy grupowej BLAST Open London 2025 dostarczył fanom Counter-Strike’a wielu emocjonujących historii: niespodziewany triumf M80 na otwierającej mapie przeciwko Vitality, druzgocące 13:0 od FaZe, pewna demonstracja siły NAVI oraz kolejne potwierdzenie potencjału GamerLegion. Turniej rozpoczął się od czterech spotkań górnej drabinki, z których każde miało własny dramatyzm i bohaterów.
NAVI – fnatic 2:0 (Train 13:10, Mirage 13:8)

Dzień otworzyło legendarne starcie pomiędzy Natus Vincere i fnatic. Szwedzko-brytyjska formacja wybrała Train i przez długi czas utrzymywała NAVI pod presją. Początek należał do fnatic — jambo i KRIMZ wygrali kluczowe rundy, a blameF kontrolował środek. Jednak w drugiej połowie NAVI przejęło inicjatywę dzięki indywidualnym popisom iM oraz b1ta, kończąc mapę 13:10.
Na Mirage historia się powtórzyła: pierwsze rundy były wyrównane, ale w drugiej połowie NAVI zdominowało stronę CT. Aleksib prowadził drużynę z wielką precyzją, a w0nderful zachował zimną krew w kluczowych sytuacjach.
FaZe – ECSTATIC 2:1 (Overpass 10:13, Dust2 13:0, Inferno 16:13)

To okazało się jednym z najbardziej widowiskowych spotkań dnia. Duńska drużyna ECSTATIC zaimponowała grą na Overpassie, gdzie Anlelele i sirah sprawili FaZe ogromne problemy, wygrywając mapę 13:10.
Prawdziwa eksplozja nastąpiła jednak na Dust2. Znane ze swojej siły na tej mapie FaZe zafundowało historyczną demolkę — 13:0. frozen i broky byli nie do zatrzymania, prezentując umiejętności na światowym poziomie.
Decydujące Inferno było pełne napięcia. ECSTATIC mocno naciskało, ale w kluczowych momentach doświadczenie i opanowanie FaZe przeważyły. Kluczowe rundy karrigana oraz clutche frozena przypieczętowały wynik 16:13.
GamerLegion – Virtus.pro 2:0 (Dust2 13:7, Ancient 13:9)

Virtus.pro przystępowało jako faworyt, lecz przez całą serię wyglądało na zagubione. Ich wybór — Dust2 — okazał się katastrofą, gdy Tauson i PR kompletnie zdominowali rosyjski skład, kończąc 13:7.
Na Ancient VP próbowało się odbudować. FL1T starał się przejmować inicjatywę, lecz brakowało mu wsparcia kolegów. electroNic i Perfecto rozegrali jeden ze swoich najgorszych meczów w ostatnim czasie, a ICY całkowicie się załamał. Z kolei GamerLegion działało jak dobrze naoliwiona maszyna i zamknęło serię 2:0.
Vitality – M80 2:1 (Overpass 3:13, Dust2 13:7, Inferno 13:10)

Najważniejsze spotkanie dnia przyniosło ogromną niespodziankę. Amerykańska drużyna M80 rozbiła Vitality na Overpassie imponującym 13:3. Europejski superteam wyglądał na zagubiony: przegrywał pojedynki otwierające, nie dawał rady w retake’ach i nie potrafił złapać rytmu gry.
Jednak Vitality szybko się pozbierało. Na Dust2 zapewnili sobie pewne zwycięstwo 13:7, a decydujące Inferno zamieniło się w nerwową batalię. Obie strony wymieniały się kluczowymi clutchami, ale doświadczenie i spokój Vitality dały im zwycięstwo 13:10.
Wnioski po pierwszym dniu
- NAVI i GamerLegion rozpoczęły czystymi zwycięstwami 2:0, prezentując się jak dotąd najstabilniej.
- FaZe pokazało siłę, ale także słabości: porażka na Overpassie i chwiejne Inferno mogą być sygnałem ostrzegawczym.
- Vitality ledwo uniknęło katastrofy, lecz ich niepewna forma po klęsce na Overpassie budzi pytania.
- fnatic i Virtus.pro wyglądają obecnie na dalekie od poziomu czołowej piątki.
Dzień otwarcia BLAST Open London 2025 udowodnił, że turniej zapowiada się pełen niespodzianek i dramatycznych historii. Następnie czekają mecze o awans do playoffów, gdzie stawka będzie jeszcze wyższa.